Galeria

II dzień wycieczki na Małopolskę - 14.05.2014 r.

Ilość zdjęć: 93

Dzień drugi. Kraków i Zakopane. Pogoda kiepska – cały dzień pada. Ale jeśli myślicie, że nie jest fajnie, to niestety, nie macie racji. Kraków nawet podczas największej pluchy po prostu urzeka. O 9.00 spotkaliśmy się z panią przewodnik, z którą ruszyliśmy na podbój dawnej stolicy Polski. Najpierw Wawel – tam oczywiście Kaplica Zygmuntowska, wieża z Zygmuntem (dzwonem), krypty wieszczów, potem królów i książąt polskich, Józefa Piłsudskiego i pary prezydenckiej państwa Kaczyńskich. Byliśmy też w Smoczej Jamie, pan Mularczyk stanął z nim do walki, ale smok najwyraźniej stchórzył, bo nawet porządnie przy tej pogodzie nie potrafił zionąć ogniem. Poszliśmy dalej na miasto. Adres ul. Franciszkańska 3 (słynne okno Jana Pawła II), witraż Stanisława Wyspiańskiego w kościele Ś. Franciszka z Asyżu, wreszcie Stare Miasto z Sukiennicami, pomnikiem Adama Mickiewicza, Kościołem Mariackim, Bramą Floriańską. Wysłuchaliśmy hejnału. Dalej - kierunek Zakopane. Tu prosto „ Do Jędrka i Hani” – zakwaterowanie i obiad. Pada, więc niewiele widać, ale odważnie zaczęliśmy od Kasprowego Wierchu. A tam? Majowa zawieja śnieżna. Jutro ciąg dalszy relacji. Relację przygotowali zadowoleni wycieczkowicze – uczestnicy zajęć polonistycznych w ramach projektu „Wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów gminy Kowale Oleckie szansą na lepszą przyszłość zawodową” współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

pokaż więcej »

I dzień wycieczki na Małopolskę - 13.05.2014 r.

Ilość zdjęć: 23

Minął pierwszy dzień wycieczki zorganizowanej przez naszą szkołę na Małopolskę. Dojechaliśmy szczęśliwie do Krakowa. Po drodze był Ojcowski Park Narodowy, Pieskowa Skała i oczywiście Maczuga Herkulesa. W Grocie Łokietka zobaczyliśmy stalagmity, stalaktyty i stalagnaty, będziemy potrafili opowiedzieć o nich naszym Paniom od przyrody. Oczywiście, wysłuchaliśmy ciekawostek opowiadanych przez przewodnika i pana Mularczyka o legendach, zabytkach i walorach turystycznych Jury Krakowsko–Częstochowskiej. Potem do Krakowa, zakwaterowanie w schronisku, ciepła kolacja i jeszcze trochę sił na sprawdzenie możliwości przyschroniskowego boiska. Pozdrawiamy tych, którzy nie mogli tu z nami przyjechać. Do jutra!

pokaż więcej »